Filmy wrocławskich twórców powalczą o nagrody na tegorocznym festiwalu filmowym w Gdyni

Lista filmów, które powalczą o Złote Lwy podczas 43. Festiwalu Filmowego w Gdyni

Dwa debiuty – “Dziura w głowie” Piotra Subbotko, i “Juliusz” Aleksandra Pietrzaka, trzy filmy drugie: “Krew Boga” Bartosza Konopki, “Wilkołak” Adriana Panka i “Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej oraz “7 uczuć” Marka Koterskiego, “Autsajder” Adama Sikory, “Eter” Krzysztofa Zanussiego, “Jak pies z kotem” Janusza Kondratiuka, “Kamerdyner” Filipa Bajona, “Kler” Wojciecha Smarzowskiego, “Pewnego razu w listopadzie” Andrzeja Jakimowskiego, “Twarz” Małgorzaty Szumowskiej, “Ułaskawienie” Jana Jakuba Kolskiego, “Zabawa, zabawa” Kingi Dębskiej i “Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego.

W Konkursie Inne Spojrzenie o Złoty Pazur rywalizować będzie osiem produkcji. Debiuty: “53 wojny” Ewy Bukowskiej, “Dzień czekolady” Jacka Piotra Bławuta, “Jeszcze dzień życia” Damiana Nenowa i Raula de la Fuente, “Moja polska dziewczyna” Ewy Banaszkiewicz i Mateusza Dymka, “Nina” Olgi Chajdas oraz “Okna, okna” Wojciecha Solarza”. Drugie filmy: “Monument” Jagody Szelc i “Nie zostawiaj mnie” Grzegorza Lewandowskiego.

źródło: radiowroclaw.pl

Bp Siemieniewski o spoczynkach w Duchu Świętym i charyzmatach

O nauczaniu Kościoła katolickiego na temat modlitw o uzdrowienie i uwolnienie, spoczynku w Duchu Świętym i darze języków, a także o tym, czy Kościołowi katolickiemu w Polsce zagraża pentekostalizacja, rozmawiał z PAP biskup pomocniczy wrocławski Andrzej Siemieniewski.

PAP: W ostatnich latach w wielu polskich parafiach organizowane są modlitwy charyzmatyczne, tzw. modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie. Czy katolicy mogą uczestniczyć w tego typu modlitwach?

Bp Andrzej Siemieniewski: Jeśli spojrzymy na historię Kościoła, modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie była w nim praktykowana od zawsze, nie jest to w Kościele żadna nowość. Pan Jezus uzdrawiał i uwalniał od złych duchów w Ewangeliach, wierni pielgrzymowali w intencji uzdrowienia do sanktuariów, opisy modlitw o uzdrowienie mamy też np. u św. Augustyna.

Jednak modlitwy charyzmatyczne mają często specyficzny przebieg. W ich trakcie uczestnicy modlą się w językach, doświadczają tzw. spoczynków w Duchu Świętym, czyli spontanicznego upadku na podłogę osoby modlącej się, co następuje przeważnie w wyniku praktyki nałożenia rąk przez księdza. Jak należy na to patrzeć? Czy są to opisane w Dziejach Apostolskich charyzmaty, czy może jakieś nowe, tajemnicze praktyki, które przeniknęły do Kościoła katolickiego z Kościołów protestanckich?

– Jeżeli mamy rozeznawać autentyczność charyzmatów, to koniecznie musimy sięgnąć do Pisma Świętego. Cudowne uzdrowienia, podobnie jak dar języków, są wprost wymieniane w Nowym Testamencie jako charyzmaty. Inaczej jest ze wspomnianymi spoczynkami w Duchu Świętym, które wymagałyby głębszego rozeznania, ponieważ Nowy Testament o nich nie wspomina. Spoczynki są więc rzeczywiście czymś nowym.

Czy Kościół wypowiedział się na ten temat w jakimś oficjalnym dokumencie?

– Tak. W latach 70. powstał sześciotomowy zbiór dokumentów zwanych “Dokumentami z Malines”, napisany przez teologów pod przewodnictwem belgijskiego kardynała Leona Suenensa, mianowanego opiekunem Odnowy w Duchu Świętym przez papieża Pawła VI. Jeden z nich traktuje konkretnie o spoczynku w Duchu Świętym. Dokument zaleca ostrożność w posługiwaniu się tą nazwą i ostrożność w rozeznawaniu. Myślę, że byłoby dobrze, gdyby członkowie wspólnot Odnowy w Duchu Świętym, a zwłaszcza odpowiedzialni za nią kapłani, częściej wracali do tych dokumentów, bo mam wrażenie, że zostały one zapomniane.

Jak w praktyce ma wyglądać to rozeznawanie? I kto ma rozeznawać – biskupi i księża czy wierni świeccy, którzy spotykają się z taką czy inną praktyką np. w swojej parafii?

– Takie rozeznanie zdecydowanie należy do kapłana. Biskup jest odpowiedzialny za to, co dzieje się na terenie jego diecezji, a proboszcz za to, co dzieje się w jego parafii. Jedną z jego funkcji jest sprawdzenie, komu pozwala głosić rekolekcje czy prowadzić modlitwę w swoim kościele i czy to, co ta osoba mówi, jest zgodne z nauką Kościoła.

Co może sprawić, że proboszczowi zapali się czerwone światło, jeśli chodzi o jakąś wspólnotę charyzmatyczną?

– Zasada ewangeliczna jest jasna: patrzymy, czy ruch, czy wspólnota wydają dobre owoce. I w moim przekonaniu, najczęściej spotykamy się z dobrymi owocami ruchów charyzmatycznych – odradza się żywa wiara, rodzą się nowe powołania, ludzie się nawracają. Zdecydowanie częściej, jeśli już idziemy tym tropem, we wspólnotach charyzmatycznych spotykamy zielone światełka. Są oczywiście też światełka żółte, kiedy pojawiają się jakieś rzeczy odwodzące od istoty Ewangelii i przeakcentowujące marginalne czy sensacyjne zjawiska. I oczywiście światła czerwone, kiedy mamy do czynienia z zaprzeczeniem tradycji i dokumentów Kościoła czy Pisma Świętego.

Krytycy duchowości charyzmatycznej twierdzą, że uczestnicy wspólnot charyzmatycznych często przedkładają np. modlitwę o uzdrowienie nad sakramenty takie jak msza św. czy spowiedź. Czy widzi ksiądz biskup takie niebezpieczeństwo?

– Na przełomie lipca i sierpnia uczestniczyłem w spotkaniu Charyzmatycznych Wspólnot Przymierza w Stanach Zjednoczonych. Tam było kilkaset osób, najbardziej charyzmatycznych, jakie można sobie wyobrazić. I w centrum każdego dnia tego spotkania znajdowała się msza św., spowiedź i adoracja Najświętszego Sakramentu. Tak że myślę, iż w wielu wspólnotach sakramenty i charyzmaty współistnieją harmonijnie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że takie niebezpieczeństwo istnieje i zdarza się, że ktoś pod wpływem niewłaściwej formacji odrzuca to, co tradycyjne i co należy do istoty Kościoła. Myślę, że w dyskusji o charyzmatach należy sobie przypomnieć regułę św. Pawła, który mówił: “Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie, wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie”.

W wielu miastach w Polsce odbywają się rekolekcje głoszone przez charyzmatycznych księży, często spoza Europy, np. przez o. Johna Bashoborę z Ugandy, o. Jamesa Manjackala z Indii, czy ojców Antonello Cadeddu i Enrique Porcu z Brazylii. Co ksiądz biskup sądzi o udziale w tego typu rekolekcjach?

Bp Andrzej Siemieniewski: Akurat ze wszystkimi czterema rekolekcjonistami rozmawiałem w tym roku, znam ich osobiście i absolutnie nie mam tym księżom nic do zarzucenia. Sam fakt, że mamy głosicieli rekolekcji pochodzących z innego kontynentu powinien nas cieszyć, ponieważ daje nam odczuć powszechność naszego Kościoła. A to, że wierni chętnie przychodzą na spotkania z księżmi innego koloru skóry, świadczy o ich otwartości i pokazuje prawdziwie katolickiego ducha. W Kościele katolickim nie ma znaczenia, czy ktoś pochodzi z Europy czy z Azji.

Jeśli chodzi o udział w rekolekcjach głoszonych przez kaznodzieję, który budzi jakieś kontrowersje wśród części katolików, to zawsze zalecam ostrożność i rozeznanie, czy w głoszonych przez niego treściach nie ma czegoś niezgodnego z nauką Kościoła. I to – jeszcze raz podkreślam – należy do proboszcza, który takiego księdza do swojej parafii zaprasza.

Ostatnio dużo mówi się o tzw. pentekostalizacji Kościoła katolickiego. Co to słowo oznacza?

– To słowo zrobiło ostatnio zawrotną karierę. Sama nazwa pochodzi od greckiego słowa “pentekoste” i oznacza Pięćdziesiątnicę, czyli dzień Zesłania Ducha Świętego. Pentekostalizacja jest to więc nurt wspólnot i ruchów, odkrywających aktualność Dziejów Apostolskich i Zesłania Ducha Świętego. Do tego nurtu należy cały ruch odnowy charyzmatycznej. W tym kontekście pentekostalizacja to nic groźnego, bo przecież wszystkie części Pisma Świętego są wciąż aktualne. Jednak – podobnie jak w poprzednich przypadkach – można przesadzić. Można tak się zafascynować Dziejami Apostolskimi, aż się zapomni, że przed Dziejami Apostolskimi są Ewangelie, które opisują cierpienie Pana Jezusa i drogę krzyżową, że są też Listy św. Pawła z naukami doktrynalnymi itp. Jest też możliwe, że ktoś pod wpływem fascynacji jakimś ruchem zaczyna praktykować jakieś dziwactwa i nazywa działaniem Ducha Świętego coś, co nim na pewno nie jest.

O jakich dziwactwach ksiądz biskup mówi?

Zdarzały się na spotkaniach niektórych wspólnot sceny zbiorowej euforii, histerycznego śmiechu, krzyków czy nawet tarzania się po ziemi. Takich scen nie znajdziemy w Piśmie Świętym czy w historii chrześcijaństwa w ogóle. To coś nowego, dziwnego i niepokojącego. Zdecydowanie przestrzegam przed udziałem w spotkaniach, na których zachęca się do takiego zachowania.

Rozmawiała Iwona Żurek, PAP

źródło: gosc.pl

Dagadana w Audycji Muzycznej Radia Rodzina

Zespół Dagadana w 2018 r. obchodzi 10 rocznicę owocnej działalności muzycznej. W wakacyjnym cyklu Audycji Muzycznych w Radio Rodzina zaprezentowano drugą płytę zespołu “Dlaczego nie” z 2011 roku. Opowie o niej Dana Winnicka – współtwórczyni zespołu. Rozmawia Janusz Gajdamowicz.

Dagadana – historia

Dagadana to polsko-ukraińsko-amerykańska grupa muzyczna. W muzyce zespołu pojawiają się różne style, takie jak jazz, folk i elektronika. Muzycy tworzący grupę poznali się na warsztatach jazzowych w Krakowie.

Szukasz więcej informacji o muzyce? Kliknij.

Dagmara Gregorowicz – wokal, elektronika. Pochodzi z Poznania, jest absolwentką Studium Piosenkarskiego im. Czesława Niemena w Poznaniu. Jest laureatką stypendiów Marszałka Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie kultury.

Dana Vynnytska – wokal, pianino. Pochodzi ze Lwowa, gdzie ukończyła Wydział Kompozycji na Konserwatorium Lwowskim. Jest laureatką programu stypendialnego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Gaude Polonia.

Mikołaj Pospieszalski – kontrabas, skrzypce. Pochodzi z Częstochowy, jest studentem Wydziału Jazzu Akademii Muzycznej w Krakowie. Syn Marcina Pospieszalskiego.

Frank Parker Jr. – perkusja. Pochodzi z Chicago, współpracował m.in. z Patricią Barber, Kurtem Ellingiem, Randym Breckerem i Johnem Patituccim. Był członkiem zespołu Jazz Studio Orchestra.

Bartosz Mikołaj Nazaruk – perkusja

Źródło: radiorodzina.pl
Fot. Janusz Gajdamowicz

Brave Festival 2018 – Widzialni/Niewidzialni

Tegoroczna edycja Brave Festival 2018 (13-22 lipca 2018 we Wrocławiu) – to jedno z najciekawszych festiwali w Polsce tworzonego przez odważnych dla odważnych. Czeka nas 10 dni z muzyką, tańcem, performancem z najdalszych zakątków świata. Tegoroczna (13.) edycja pod hasłem „Widzialni/Niewidzialni” odkryje przed widzami szereg nieznanych, zaskakujących, nieraz szokujących zjawisk.

Chcesz więcej muzyki? Kilknij.

Trzecia płeć z Meksyku, sugestywna muzyka oraz spektakle z Afryki i Ameryki Południowej, mistrzowie akrobacji breakdance, dwie taneczne konfrontacje, 20 filmów i konkurs – program zapowiada się intrygująco. Bilety w sprzedaży – cały dochód jest przekazywany na rzecz fundacji ROKPA, która wspiera edukację dzieci w Tybecie.

Grzegorz Bral, twórca i dyrektor artystyczny o tegorocznej edycji Brave Festival 2018:

W sumie we Wrocławiu zaprezentuje się 13 grup i artystów z Tanzanii, Kenii, Kongo, Syrii, Meksyku, Brazylii, ale nie tylko. Wśród zaproszonych artystów są m. in.: ILL-Abilities – międzynarodowa grupa tancerzy breakdance dotkniętych niepełnosprawnością, pokaże, jak fenomenalne możliwości ma ludzkie ciało; po raz pierwszy w Europie Albino Revolution Cultural Troupe (ARCT) z Tanzanii zaprezentuje swoją sztukę jako narzędzie w walce przeciwko ubóstwu, dyskryminacji i wykluczeniu społecznemu; Menes la Plume – wszechstronny muzyk łączący hip-hop, rap z elementami world-music, poeta z Kongo, a jednocześnie polityczny uchodźca z obozu w Malawi;

Dokładny program Brave Festival 2018 znajduje się tutaj: https://www.bravefestival.pl/pl/editions/2018/events/main-programme

Ścieżce głównej towarzyszy 12. Przegląd Filmowy Brave: Forbidden Cinema – 20 filmów z całego świata „bez pudru”, ale warsztaty i spotkania z artystami.

inf.pras./gk

Salezjański Wolontariat Misyjny „Młodzi światu” w Liberii

W Zachodniej Afryce w Liberii przebywa grupa młodzieży z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „Młodzi światu”. Specjalnie dla Was na BlogKultura.pl będziemy relacjonować ich pobyt. Relacja w każdy poniedziałek i piątek. Wolontariusze przygotowują półkolonie dla około 600-set dzieci.

Dla Radio Rodzina relacjonuje ks. Jerzy Babiak dyrektor Zespołu Salezjańskich Don Bosco we Wrocławiu – organizator wyjazdu misyjnego.

Relacja 1

 

Relacja 2

 

Relacja 3

To już 12 projekt wolontariatu misyjnego. Do tej pory młodzież pomagała m.in. na Syberii, Ghanie, Etiopii czy Mongolii.

źródło: radiorodzina.pl

Rycerze Kolumba zapraszają na dzień męża i żony – 13 lipca

W dzisiejszych czasach gdy tak wiele rozwodów, święto takie jest bardzo potrzebne i dlatego pomysł na Dzień Męża i Żony, święto z którym utożsamiać się będą małżonkowie, którzy złożyli sobie wzajemną przysięgę przed Bogiem i pragną w niej wytrwać do końca życia.

Prawdziwy związek kobiety i mężczyzny musi być przypieczętowany Sakramentem Małżeństwa, który małżonkom daje siłę i jest początkiem nowej rodziny, w której wychowują się dzieci. Jest to najmniejsza komórka społeczna, która musi być szczególnie chroniona. Aby rodzina była silna, małżonkowie muszą wciąż dbać i pielęgnować swoja miłość, a także zachowywać wzajemną wierność.

Oczywiście nadal trzeba pamiętać, że najważniejszym świętem małżonków jest każda rocznica ich ślubu, którą świętować powinni szczególnie uroczyście.

Dlaczego obchodzimy Dzień Męża i Żony?

Dzień Męża i Żony obchodzony jest 13 lipca każdego roku, dlatego, że w tym dniu małżeństwo zawarli rodzice Świętej Tereski od Dzieciątka Jezus, również Święci: Zelia i Ludwik Martin.

ZOBACZ WIĘCEJ W: DUCHOWOŚĆ I WSPÓLNOTA

Chcemy zachęcić małżonków do wspólnego wypraszania łask u Boga szczególnie w tym dniu, aby owocowało to trwałością i świętością małżonków i ich rodzin. Może przy wspólnej modlitwie wieczornej polecają siebie przez wstawiennictwo świętych: Zeli i Ludwika Martin, bo skoro im udało się wychować pięć córek z których każdą Bóg wezwał do swojej służby, a między nimi Św Tereskę, oraz oni sami doszli do świętości, to na pewno takie małżeństwo wie jak poradzić sobie z obecnymi problemami i dojść na końcu życia do Boga.

Podejmij konkretne działania

Można również pomyśleć w tym dniu o odnowieniu przyrzeczeń małżeńskich.

Proponujemy, aby w tym wyjątkowym dniu, małżonkowie odnosili się do siebie szczególnie ciepło i przeżyli tej dzień najlepiej jak potrafią. A wtedy może łatwiej będzie przeżywać kolejne dni w radości i miłości małżonków.

Niech małżonkowie wybiorą się w tym dniu na spacer, do kina, czy na wspólną kolację. Możliwości jest dużo, ale wybór zostawiamy samym małżonkom.

Pamiętajmy, że jako małżonkowie jesteśmy za siebie odpowiedzialni. W tym dniu niech każdy z małżonków przyjdzie do Jezusa i podziękuje za swoją Żonę, za swojego Męża. Niech każdy z nas przyjdzie poprosi Jezusa, by wyprostował może pokręcone drogi Twojego życia małżeńskiego.

Rycerze Kolumba

Międzynarodowy Plener Plastyczny Trzebnica 2018

Międzynarodowy Plener Plastyczny Trzebnica 2018 jest organizowany od roku 2012. Dotychczas odbyło się sześć takich plenerów. Trwają z reguły 10 dni i odbywają się w drugiej połowie sierpnia. Na ich zakończenie lub w trakcie ich trwania są organizowane wernisaże, połączone z festynem parafialnym przy Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej.

Plener Trzebnica 2018 przewidziany jest w terminie 21-30 sierpnia. W dniu 26 sierpnia (niedziela) o godz. 17.00 planowane jest otwarcie wernisażu w ramach festynu parafialnego Bartłomiejki.

Organizatorzy Plener Plastyczny Trzebnica 2018

Organizatorem tegorocznego pleneru jest kilka podmiotów samorządowych, kościelnych i biznesowych: Starostwo Powiatowe w Trzebnicy, Gmina Trzebnica, Hotel Trzebnica, Dom zakonny Salwatorianów w Trzebnicy i Parafia św. Bartłomieja Apostoła i św. Jadwigi w Trzebnicy.

Uczestnicy

Zwykle w plenerze bierze udział od 12 do 16 artystów. W dotychczasowych plenerach wzięło udział 39 artystów (niektórzy kilkakrotnie): z Polski -19 osób, Ukraina -11; Niemcy -3; Maroko -3; Armenia, Francja i USA – po 1. Należy zaznaczyć, że nie byli to amatorzy, ale artyści z dużym dorobkiem, laureaci wielu nagród i wyróżnień, profesorowie uczelni artystycznych, uczestnicy i organizatorzy wielu wystaw oraz plenerów krajowych i zagranicznych. Techniki stosowane przez nich to: malarstwo, tkanina artystyczna, biżuteria artystyczna, witrażownictwo, metaloplastyka artystyczna, sztuka użytkowa, prace z papieru czerpanego, liternictwo, grafika.

Plener Plastyczny Trzebnica 2018 to 15 artystów z Polski i Ukrainy, w tym 3 profesorów. Trwają jeszcze rozmowy w sprawie uczestnictwa artystów z Goslar (Niemcy).

MAŁO CI KULTURY? KLIKNIJ PO WIĘCEJ

Kuratorzy

Ks. Bogdan Giemza SDS (naczelny); kontakt: 609 429 405; e-mail: bogdan@sds.pl; Janusz Łozowski (artystyczny): kontakt: 606 113 856; e-mail: lozart@wp.pl

Warunki uczestnictwa

Uczestnicy pleneru są zakwaterowani w domu pielgrzyma przy Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Nie płacą oni za pobyt, w zamian są zobowiązani do wykonania dwóch prac na rzecz organizatorów.

Spotkania autorskie

W ramach pleneru są organizowane otwarte spotkanie z artystami dla miłośników sztuki.

Wystawy

Po zakończeniu pleneru, wzorem minionych lat, są planowane wystawy poplenerowe w Urzędzie Gminy Trzebnica, w Starostwie Powiatowym w Trzebnicy i w Hotelu Trzebnica.

Media

Ważna rola w promocji plenerów przypada patronom medialnym. Są to redakcje Gościa Niedzielnego, Tygodnika Niedziela, Nowego Życia, Radia Rodzina i Panoramy Trzebnickiej.