Wernisaż wystawy – Bojkot wyborów 1985

W Klubie Muzyki i Literatury odsłonięta została wystawa Bojkot wyborów 1985.

Zebrani mogli obejrzeć prace, które zostały nadesłane na podziemny konkurs zorganizowany przez Regionalny Komitet Strajkowy (RKS) w 1985 roku, którym kierował wówczas Marek Muszyński. Odsłonięcia wystawy dokonał przewodniczący Regionu NSZZ “Solidarność” Dolny Śląsk Kazimierz Kimso wraz z szefem RKS-u Markiem Muszyńskim.

Wystawa Bojkot wyborów 1985 w Klubie Muzyki i Literatury przygotowana przez Janusza Wolniaka będzie eksponowana do 28 września br. Wstęp wolny.

Źródło: wdolnymslasku.com

Muniek Staszczyk o rodzinie i Bogu [WYWIAD]

Od lat zajmuję się tematyką przenikania się chrześcijaństwa i popkultury. Napisałem o tym wiele artykułów i wydałem na ten temat dwie książki. Fascynuje mnie zderzenie chrześcijaństwa z hedonizmem Hollywood. Fascynuje mnie zderzenie wartości chrześcijańskich z pokusami, jakie oferuje showbiznes na każdej szerokości geograficznej. Fascynuje mnie realne oddziaływanie Jezusa na znanych ludzi zmagających się z własną wiarą, albo ludzi moralnie upadłych. Zawsze najbliższy w Ewangelii był mi Szaweł.

Sex, drugs and rock’n’ roll. Czy można w takim świecie funkcjonować bez wyrzeczenia się własnych wartości? Hollywodzki aktor Jim Caviezel opowiadał mi w wywiadzie, że po roli Jezusa w „Pasji” Gibsona wypadł z 5 najpopularniejszych aktorów w studio filmowym. A przecież zagrał najsławniejszą osobę w historii ludzkości. Zagrał Jezusa w jednym z najbardziej kasowych filmów w historii kina! Mimo, to znalazł się na długi czas na marginesie przemysłu filmowego. Nigdy nie wrócił na szczyt, na jakim był pod koniec lat 90-tych, choć jest dziś wciaż bardzo popularnym aktorem. Nadal jest jednym z niewielu katolików z Hollywood, który nie wstydzi się swojej wiary i głośno o niej mówi.

No, ale on ma już wyrobione nazwisko. Tak samo jak katolik Mark Wahlberg, Denzel Washington i kilku innych znanych protestanckich artystów. Są na tyle uwielbiani i popularni, że mogą sobie pozwolić by głosić niepopularne i trudne wartości. Podobnie jak Clint Eastwood, James Woods i Jon Voight, którzy poparli Donalda Trumpa wbrew całemu, wściekle go atakującemu Hollywood. To legendy. Mogą więcej. „Jestem na tyle stary, że może mi naskoczyć”- rzekł niegdyś Brudny Harry, gdy Spike Lee zarzucił mu łamanie norm politycznej poprawności.

Czy jednak młody artysta, chcący wejść na szczyt showbiznesu, potrzebujący lansować się w liberalnych mediach i łaknący przyjaźni z czołowymi gwiazdami, które nie ukrywają swoich lewicowych poglądów, może osiągnąć sukces idąc z dekalogiem na ustach? Wątpię. Łatwiej mu jednak będzie żyć zgodnie z własnym sumieniem, gdy ktoś w tym biznesie będzie głośno dawać świadectwo.

Dlatego tak ważne są świadectwa nawrócenia wybitnych artystów. Nie sezonowych gwiazdeczek, ale artystów przez wielkie A. Ludzi, którzy wychowali pokolenia fanów. Zmienili oblicze kina, muzyki czy teatru. Ludzi,którzy są wzorem d naśladowania dla fanów o najróżniejszych poglądach i zapatrywaniach na świat.

Gdy dzwoniłem do Muńka Staszczyka, by umówić się na wywiad do mojej audycji w Polskim Radio Olsztyn i powiedziałem, że chciałbym porozmawiać o Bogu, Muniek odparł, iż nie chce by opowieść o jego nawróceniu stała się medialną telenowelą. Poniekąd słusznie.

Rozumiem skromność lidera legendarnej T.Love. Jednak uważam, że Jezus Chrystus po coś konkretnego daje łaskę wiary takim ludziom jak Muniek Staszczyk. Jakim ludziom? Nie można zaprzeczyć, że lider T.Love to ikona polskiego rocka. Legenda. Idol milionów Polaków.

Gdy osoba, która dotknęła wszystkich mroków showbiznesu, uzależnień i upadku opowiada o sile modlitwy, matczynej opiece Maryi, rozmowie z Jezusem ( pamiętacie kultowy utwór „Bóg”, gdzie Muniek śpiewa, że pragnie być Jego kumplem?) i istocie rodzinnych więzów, ucho nadstawia bardzo wiele osób Ucho nadstawia nie tylko szczęśliwy katol, który może powiedzieć do ateusza „a widzisz, nawet ikona rocka odnalazła wiarę!”. Ucho nadstawi również ten, kto poszukuje Prawdy oraz ten, który ma negatywny obraz kościoła. Ba, ucho nadstawi nawet wróg Kościoła. Głos gwiazdy rocka jest naprawdę słyszalny tam, gdzie przekaz najlepszych kaznodziei i duchownych nie dochodzi. A przecież chodzi o zbawienie duszy zagubionych. Trzeba to robić każdą metodą.

W ostatniej audycji „Okno na kulturę” , którą prowadzę z Grzegorzem Kasjaniukiem ( znacie go m.in z wNas.pl i świetnej książki „Gietrzwałd.160 objawień Matki Bożej dla Polski i Polaków – na trudne czasy”) Muniek opowiada szczerze o swojej wierze. To piękna opowieść. Prosta, dobitna i bardzo osobista. Autor przenikliwego utworu „Lucy” nie tylko otwarcie ( jakże to „obciachowe” i „zacofane”!) mówi o działaniu Szatana w naszym życiu i oddaniu Maryi. Opowiada też o swoich upadkach, uzależnieniach i ciemniejszych stronach showbiznesu. Ale przede wszystkim zwraca uwagę na istotę więzów rodzinnych.

W czasach szalejących rozwodów, luźnych związków, celebrowania życia ( jak to obrazowo mówił mój wykładowca od prawa kanonicznego) na kartę rowerową, świadectwo Muńka jest nieocenione. Wierność, ojcostwo, dojrzałość- ilu rockmanów o tym głośno mówi? Ilu daje świadectwo istoty rodzinnych wartości? Ilu łączy spełnienie w małżeństwie z wiarą w Boga?

Dlatego zachęcam do wsłuchania się w słowa lidera T.Love. Nie znam drugiej ikony rocka tak szczerej, skromnej i żarliwie chcącej mówić o Bogu jak Muniek Staszczyk. Nie chcącej nawracać siłą. Nie chcącej górować moralnie nad upadłymi. Jest to świadectwo osoby chcącej po prostu mówić i śpiewać o Bogu.

autor: Łukasz Adamski

źródło: wpolityce.pl

Rozpoczyna się Festiwal Organowy L’ARTE ORGANICA

Wirtuozi organów – muzycy z Polski i zagranicy wystąpią w ramach rozpoczynają się dziś Sądeckiego Festiwalu Organowego L’ARTE ORGANICA .

“Obok kompozycji wielkich klasyków: Bacha, Haendla i Mendelsona, – będzie można usłyszeć muzykę organową, rzadko prezentowaną w Polsce”- zapowiada Mira Wiktorowska z Małopolskiego Centrum Kultury Sokół w Nowym Sączu. Koncerty będą odbywać się w kościołach.

Inauguracja festiwalu L’ARTE ORGANICA

Festiwal L’ARTE ORGANICA zainauguruje dziś koncert pod tytułem “Tradycja i Nowoczesność”. Zaprezentuje się Petra VEENSWIJK z Holandii. To m.in. zwyciężczyni Ogólnoholenderskiego Konkursu Organowego w Leiden – w kategorii: Muzyka XX stulecia.

“Jej bogaty repertuar zawiera utwory od muzyki dawnej po współczesną, ze szczególną preferencją francuskiej symfonicznej literatury organowej”- mówi Mira Wiktorowska. Wykonawczyni prowadzi wykłady i kursy mistrzowskie poświęcone w szczególności twórczości organowej Jeana Langlais.

Początek koncertu o 19.15. Festiwal potrwa do 28 lipca.

Robert Lenard Bachmann- wystawa Locus Mobilis

Robert Lenard Bachmann – artysta plastyk, scenograf, designer, bloger związany z Wrocławiem. Zajmuje się stworzoną przez siebie dziedziną – machinobolizmem. Najbliżej mu do sztuki kinetycznej oprawionej w kostium rekwizytu scenograficznego. Dlatego za swoich duchowych mistrzów uważa na równi Jeana Tinguely’ego i Terrego Gilliama. Uprawia również malarstwo o tematyce miejskiego pejzażu oraz portretowe.

Robert Lenard Bachmann od lat tworzy nie tylko pojedyncze dzieła, ale całe artystyczne uniwersum. Gdyby próbować go szufladkować (choć, na szczęście, tego do końca zrobić się nie da), należałoby powiedzieć, że jest dłużnikiem co najmniej ruchu dada, surrealistów i… konceptualistów (z których z jednej strony czerpie i którym, z drugiej strony, przeczy). Machinobolizmy, obiekty wychodzące z pracowni Bachmanna, są efektem indywidualnych poszukiwań autora. Zbiera i skupuje gotowe, nikomu już niepotrzebne i zużyte przedmioty, z których – z właściwym tej sytuacji poczuciem absurdu i purnonsensu – buduje obiekty, jak sam mówi „samolubne, egoistyczne i wręcz narcystyczne w formie”. Dla jednych będą one rodzajem interaktywnych artystycznych zabawek, czarownych i czarujących wizualnie. Dla innych, poprzez wbudowany w nie spory potencjał dramaturgiczny i całą gamę znaczeń, będą jak literacko-filozoficzna zagwozdka – do odszyfrowywania: głową i niemal wszystkimi zmysłami. Dorota Hartwich

Locus Mobilis jest moją podróżą w czasie i kosmosie

Podróżą oznaczaną przez powstałe, skonstruowane, namalowane, wymyślone w jej trakcie obiekty sztuki. Zapraszam Państwa do przejścia tą drogą – od mojej fascynacji portretem człowieka poprzez pejzaż starego, niegdyś odtrąconego miasta, jakim był i jeszcze w wielu miejscach jest Wrocław, aż do czwartej już generacji tworzonych przeze mnie machinobolizmów.

Nigdy nie kierowałem się w swojej twórczości trendami ani modami. Natomiast zawsze było dla mnie ważne zachowanie przeszłości, odwoływanie się do niej. Wszyscy, choć często nie uświadamiamy sobie tego, powoli się nią stajemy – Robert Lenard Bachmann.

Kurator wystawy: Marzena Smolak
Bilety – 15 zł (normalny), 10 zł. (ulgowy)

Robert Lenard Bachmann

Locus Mobilis

Muzeum Sztuki Mieszczańskiej, Stary Ratusz

Otwarcie wystawy – 11.05.2017, godz. 17.00

Czesław Czapliński i twarze sztuki w Galerii FOTO-GEN

Wystawa Twarze sztuki we wrocławskiej Galerii FOTO-GEN prezentuje wybrane fotografie portretowe wybitnych postaci ze środowiska artystów polskich i zagranicznych w obiektywie znanego, światowego fotografa Czesława Czaplińskiego. Jej wernisaż odbędzie się w piątek 12 maja 2017 o godz. 18.00.

Czesław Czapliński to autor ok. dwustu wystaw, licznych albumów i książek poświęconych fotografii. Urodził się w 1953 roku w Łodzi. Od 1979 roku mieszka w Nowym Jorku, bywając również okresowo w Warszawie. W ciągu 40 lat kariery fotografował najbardziej znane osobistości z całego świata, w tym wybitnych przedstawicieli biznesu, kultury, polityki i sportu.

Zdjęcia Czesława Czaplińskiego były zamieszczane w prestiżowych czasopismach na całym świecie; jest on także autorem kilkuset artykułów i reportaży publikowanych w Ameryce i Polsce. O jego twórczości wielokrotnie wypowiadali się (w recenzjach, filmach i relacjach TV) znani dziennikarze, jak też bohaterowie jego zdjęć. Obecnie sam reżyseruje filmy dokumentalne o przedstawicielach świata sztuki i biznesu. Prace tego autora, wielokrotnie nagradzanego za swą twórczość, znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych na całym świecie – państwowych i prywatnych.

Wrocławska wystawa poświęcona jest osobowościom ze świata sztuki, prezentując w wybranych fotoujęciach portrety artystów z wielu krajów, w tym także z Polski. Zapraszamy do spotkania z twórczością tego niezwykłego artysty.

W sobotę 13 maja o godz. 16.00 zapraszamy na spotkanie autorskie. Czesław Czapliński opowie o swojej twórczości, a także zaprezentuje najnowszą publikację „Jak fotografować cyfrowo?”.

Kurator: Andrzej Saj
Organizator: Galeria FOTO-GEN Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucji Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego
Patroni medialni: doc! photo magazine, TVP3 Wrocław, Radio Wrocław Kultura, Radio Wrocław, Radio Ram, „Format”, „Odra”, DOKiS.pl, miesięcznik „Ziemia Kłodzka”.
Mecenat: Marszałek Województwa Dolnośląskiego – Cezary Przybylski

Stefan Czarniecki – Śladem szeptu amazońskiego potoku

Podróżnik Stefan Czarniecki, będzie gościem kolejnego spotkania w cyklu “Kultury świata”, na które organizatorzy zapraszają do Centrum Kultury “Zamek”, w czwartek 18 maja o godz. 18:30. Czarniecki zaprezentuje podróżniczy stand up pt.”Śladem szeptu amazońskiego potoku”. Opowie przede wszystkim o zapierającej dech w piersi południowoamerykańskiej przyrodzie, ale też o złej sławie działających karteli narkotykowych, przemytników złota i cyny, obozów kolumbijskiej partyzantki oraz czyhającej gdzieś w ciemnościach anakondy.

Śladem szeptu amazońskiego potoku

Wyprawa eksploracyjna w trudno dostępny stan Amazonas na południu Wenezueli, niemal w całości pokryty lasami deszczowymi i poprzecinany gęstą siecią dopływów Orinoko. Od wielu lat niezwykle ściśle broniony przez wenezuelski reżim. Dzięki współpracy z lokalnymi przewodnikami indiańskimi po kilku dniach podróży łodzią w górę Orinoko, a następnie Rio Cunucunuma Czerniecki dotarł do skalnego tepui Cerro Duida, gigantycznego ostańca należącego do jednej z najstarszych formacji geologicznych na Ziemi, i wszedł na jego szczyt. Prawdopodobnie jako pierwszy Europejczyk w historii. A na pewno pierwszy biały od kilkunastu lat. “Śladem szeptu amazońskiego potoku” to nie tylko zapierająca dech w piersi przyroda, ale także zła sława działających tu karteli narkotykowych, przemytników złota i cyny, obozów kolumbijskiej partyzantki oraz czyhającej gdzieś w ciemnościach anakondy.

Stefan Czarniecki- słowo o autorze

Stefan Czarniecki – podróżnik, dziennikarz, autor książek “Dalej od Buenos”, “Cisza” (wyd. w serii “Poznaj Świat” prowadzonej przez Wojciecha Cejrowskiego) oraz “Czekając na Duida”, autor podróżniczego programu “Za siódmą górą” emitowanego co tydzień w TV Republika, były członek Alpinus Expedition Team. Eksplorator dziewiczych rejonów świata – przede wszystkim ukochanej przez niego Ameryki Południowej. Zwycięzca I edycji prestiżowego Memoriału im. Piotra Morawskiego.

Trochę zakątków już w życiu zobaczył. To jednak latynoska koncepcja świata ujęła go najmocniej. A zaczęło się tak niewinnie. Zarażony przez ojca-alpinistę miłością do gór od dzieciństwa marzył, aby podejść pod ścianę przepięknej Cerro Torre. Pierwsza okazja nadarzyła się, gdy obronił pracę magisterską w Katedrze Kartografii Wydziału Geografii Uniwersytetu Warszawskiego. Gdy zakosztował smaku niezależnej eksploracji, nie było już odwrotu. Przewędrował Argentynę, Chile, Boliwię, południową Brazylię, Peru i Ekwador, Wenezuelę, Meksyk, Belize, Gwatemalę, Honduras, Nikaraguę, Kambodżę, Laos, Wietnam, Tajlandię, Indie, Nepal… Wszędzie pojawiał się z czystą kartą. Bez wielkich funduszy. I wówczas się zaczynało.

Gdy opuszcza granicę kolejnego państwa, jego notatnik (mocno zdezelowany zeszyt, któremu codziennie musi poświęcić przynajmniej pół godziny) zawsze jest bogatszy nie tylko o kilkanaście nowych adresów, maili, telefonów oraz obietnic kolejnego spotkania, ale także wzruszających emocji i spotkań z pięknymi ludźmi. “Ja po prostu mam bardzo dobrego Anioła Stróża” – powtarza, gdy pytają go, jak udaje mu się przeżyć te wszystkie spisywane przygody.

Jak sam mówi, dług zaciągnięty u Szefa na Górze, spłaca pokazami zdjęć, fotoreportażami, artykułami, inspirowaniem ludzi do poznawania nowego. Ułatwianiem przeniesienia się – choćby oczyma wyobraźni – w miejsca dalekie i egzotyczne tym wszystkim, którzy mieli troszkę mniej szczęścia od niego w eksploracji świata.

Śladem szeptu amazońskiego potoku – podróżniczy stand up Stefanem Czarnieckim
w cyklu “Kultury świata”
Centrum Kultury Zamek , pl. Świętojański 1, Wrocław
18 maja, czwartek, godzina 18:30
wstęp wolny

Nominacje do Nagrody Wielkiego Kalibru 2017

Znamy powieści nominowane do Nagrody Wielkiego Kalibru 2017 (NWK)! Kapituła Nagrody Wielkiego Kalibru w składzie: prof. Zbigniew Mikołejko (przewodniczący), Anna Gemra, prof. Małgorzata Omilanowska, Marcin Baran, Witold Bereś, Marcin Maruta, Marcin Sendecki i Grzegorz Sowula ogłasza nominacje do czternastej edycji Nagrody Wielkiego Kalibru. Tym razem ze względu na wyrównany poziom książek jury zdecydowało o nominowaniu ośmiu pozycji.

Nominacje do Nagrody Wielkiego Kalibru:

1. Artur Baniewicz, „Pięć dni ze swastyką” (Znak)
2. Wojciech Chmielarz, „Osiedle marzeń” (Czarne)
3. Mariusz Czubaj, „R.I.P.” (Albatros)
4. Ryszard Ćwirlej, „Śliski interes” (Muza)
5. Marta Guzowska, „Chciwość” (Burda)
6. Anna Kańtoch, „Łaska” (Czarne)
7. Bartosz Szczygielski, „Aorta” (W.A.B.)
8. Marcin Wroński, „Portret wisielca” (W.A.B.)

Nagroda w wysokości 25 000 złotych ufundowana przez Prezydenta Miasta Wrocławia Pana Rafała Dutkiewicza zostanie wręczona w czasie Gali przyznania Nagrody Wielkiego Kalibru 27 maja 2017 w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2017. Dzień wcześniej – w piątek, 26 maja – jurorzy spotkają się publicznie z nominowanymi, aby przed podjęciem ostatecznej decyzji osobiście ich przepytać.

Stanowisko przewodniczącego kapituły NWK objął w tym roku – po zmarłej Janinie Paradowskiej – prof. Zbigniew Mikołejko. Do grona jurorów dołączyła w tym roku Anna Gemra – literaturoznawczyni, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dotychczasowymi laureatami NWK byli: Marek Krajewski, Paweł Jaszczuk, Marek Harny, Marcin Świetlicki, Zygmunt Miłoszewski (dwukrotnie), Mariusz Czubaj, Joanna Jodełka, Gaja Grzegorzewska, Marta Guzowska, Marcin Wroński, Wojciech Chmielarz i Jakub Szamałek.

Księgi Pana Tadeusza oczami współczesnych artystów

W piątej odsłonie plakatów do poematu Adama Mickiewicza fotografka Karolina Zajączkowska postanowiła stworzyć teraźniejszą wersję XIX-wiecznej ilustracji Elwiro Michała Andriollego. I tak oto możemy oglądać Księgi Pana Tadeusza oczami współczesnych artystów.

To, co wydało mi się szczególnie interesujące – mówi Karolina Zajączkowska o swoim plakacie – to sam powrót do lektury Mickiewicza. Zadanie zmierzenia się z epopeją narodową z początku brzmiało dla mnie groźnie. Fotografka postanowiła nawiązać do pierwszego wydania Pana Tadeusza i grafiki przygotowanej przez wileńskiego ilustratora Elwiro Michała Andriollego. Szukała sposobu na przełożenie romantycznego, teatralnego charakteru na czasy współczesne. Chciałam, by fotografia przypominała szkolne przedstawienie. Czasy, w których nieco niesłusznie utkwił „Pan Tadeusz” – dopowiada artystka.

Sedno Księgi V stanowi tytułowa biesiadna kłótnia o zamek, prawowite dziedzictwo między Soplicami i Horeszkami, Sędzią i Hrabią, o której Mickiewicz tak pisze: Lecz Hrabia krzesłem w środku zagrodził im drogę / I na tym szańcu słabym utwierdziwszy nogę: / Wara! – zawołał. – Sędzio! nie wolno nikomu / Krzywdzić sługę mojego w moim własnym domu. Dlatego dla Karoliny Zajączkowskiej kluczowe stało się zbudowanie takiej sceny, która stanie się punktem odniesienia do współczesnych realiów. Dziś na mojej fotografii scenerią zamkowej sali jest bar mleczny, a role skłóconych szlachciców odgrywają współcześni młodzi twórcy kultury: muzycy, artyści, publicyści, galerzyści.

Karolina Zajączkowska zajmuje się sztukami wizualnymi, ze szczególnym zainteresowaniem fotografią, postdokumentem, budowaniem subiektywnych narracji i teorią obrazu. Studiowała w Instytucie Twórczej Fotografii (ITF) na Uniwersytecie Śląskim w Opawie (Czechy), była również stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2016). Z Sławkiem ZBIOK Czajkowskim tworzy duet artystyczny DWA ZETA.

Księgi Pana Tadeusza – cykl

W 2017 roku Muzeum Pana Tadeusza realizuje roczny projekt ilustrujący poemat Adama Mickiewicza. Zaprosiło dwunastu autorów wizualnych działających w różnych obszarach sztuki i dizajnu do przygotowania po jednym plakacie odnoszącym się do danej księgi Pana Tadeusza. Wybrano ilustratorów i grafików, fotografów i artystów, którzy wyróżniają się niepowtarzalnym stylem i unikatowym językiem wizualnym. W każdym miesiącu sukcesywnie prezentowane są kolejne księgi Pana Tadeusza. Całą serię pokażemy podczas jesiennej wystawy w Muzeum Pana Tadeusza. Limitowana edycja druków jest również do nabycia w księgarni działającej przy Muzeum.

Dotychczasowe plakaty przygotowali: Jan Kallwejt (Księga I: Gospodarstwo), Mirella von Chrupek (Księga II: Zamek), Studio Fontarte (Księga III: Umizgi), Tomasz Kaczkowski (Księga IV: Dyplomatyka i łowy). Kolejny plakat zostanie przygotowany przez ilustratora Bartka Kociembę, znanego jako Arobal.

O Muzeum

Muzeum Pana Tadeusza Zakładu Narodowego im. Ossolińskich to miejsce w samym centrum Wrocławia, w którym łączą się historia i współczesność. Naszą misją jest pokazanie rangi dzieła Adama Mickiewicza w zmieniającej się rzeczywistości historycznej i kulturalnej Europy na przestrzeni ostatnich dwustu lat. W Muzeum ukazujemy arcydzieło oraz jego autora w kontekście społeczno-kulturowym epoki jako mocno osadzonych w realiach ówczesnej Europy i kluczowych dla kształtowania się polskiej tradycji walki o niepodległość. Tradycja ta wiąże się ściśle z życiorysami Władysława Bartoszewskiego i Jana Nowaka-Jeziorańskiego, których wkład w odzyskanie przez Polskę wolności przedstawiony został w części wystawy zatytułowanej Misja: Polska. Dzięki najnowocześniejszej technologii, przyjaznej zarówno dla młodego, jak i starszych pokoleń, w sposób przystępny i wieloaspektowy prezentujemy nasze zbiory i przekazujemy wiedzę. Na 1500 m2 powierzchni wystawienniczej, w 18 salach, zgromadziliśmy 700 eksponatów, zainstalowaliśmy ponad 100 gier, interaktywnych aplikacji i prezentacji multimedialnych. W pierwszym roku od otwarcia Muzeum odwiedziło ponad 52000 osób.

Muzeum Pana Tadeusza
Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
Kamienica Pod Złotym Słońcem
Rynek 6, 50-106 Wrocław

czynne: wtorek-niedziela 10:00-18:00

Bożena Janicka – “Więcej niż kino” już w księgarniach

Kino polskie i światowe jako pretekst do rozważań o wieku XXI- taki jest zamysł książki “Więcej niż kino”. Autorka, znana krytyk filmowa Bożena Janicka, zamieściła w niej felietony publikowane w miesięczniku “Kino” w latach 2000 – 2016.

Autorka książki wyjaśnia, że tytuł można rozszyfrować, odnosząc się do autobiografii Andrzeja Wajdy “Kino i reszta świata”. “Moja książka to ta reszta świata, która wchodzi do kina” – mówi Bożena Janicka.

Nadzieja w reżyserze

Krytyk największe oczekiwania i nadzieje – spośród polskich reżyserów – pokłada w Wojciechu Smarzowskim. “(On) nie obawia się na bieżąco pokazać w kinie gorących czasów, w jakich żyjemy” – mówi autorka.

W książce “Więcej niż kino” znalazła się lista 10 filmów, które – zdaniem autorki – są krokami milowymi polskiego kina ostatnich 25 lat. Książkę Bożeny Janickiej wydało Wydawnictwo Znak.

źródło: Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Joanna Sławińska, PR1/dj

Wystawa Centrum Historii Zajezdnia “Wrocław 1945-2016” historycznym wydarzeniem roku?

Otwarte w ubiegłym roku Centrum Historii Zajezdnia wzbudza zainteresowanie nie tylko wśród wrocławian. Wystawa główna Zajezdni poświęcona powojennym losom ziem zachodnich intryguje i przyciąga tysiące odwiedzających. Doceniła to kapituła plebiscytu na Wydarzenie Historyczne Roku, która zadecydowała o zakwalifikowaniu wystawy do finału 10. edycji konkursu, w którym o końcowych wynikach zadecydują sami internauci.

Wyróżnienie ekspozycji Zajezdni jest tym ważniejsze, że jest to jedyna inicjatywa historyczna z Dolnego Śląska, która została zakwalifikowana do finału konkursu. W kwalifikacjach do tegorocznej edycji nadesłano 250 zgłoszeń. Spośród wszystkich inicjatyw jurorzy wybrali 15 najważniejszych – ich zdaniem – projektów w trzech kategoriach: „Wydarzenie”, „Wystawa” oraz „Edukacja i multimedia”.

Już samo zakwalifikowanie naszej wystawy do finałowego etapu plebiscytu jest dla nas miłym wyróżnieniem i sygnałem, że nasza praca spotyka się z pozytywnym odbiorem. To także ważny komunikat świadczący o tym, że jako społeczeństwo jesteśmy ciekawi naszych korzeni – mówi Marek Mutor, dyrektor Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”.

Wystawa Centrum Historii Zajezdnia to jedna z kilku propozycji

W kategorii “Wystawa”, do której zakwalifikowała się ekspozycja “Wrocław 1945-2016”, znalazły się także:

• Wystawa stała Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu,
• Szkło, metal, detal. Architektura Gdyni w szczegółach,
• Jeńcy wojenni w Krakowie 1939–1945,
• „Maria. Mater Misericordiae”.

Teraz o tym, która wystawa zdobędzie tytuł Historycznego Wydarzenia Roku zadecydują internauci. Aby wziąć udział w głosowaniu należy wejść na stronę www.whr.muzhp.pl, wybrać wystawę, na którą chce się oddać głos i zaakceptować regulamin. Głosowanie potrwa do 14 maja.

„Wydarzenie Historyczne Roku” jest ogólnopolskim Plebiscytem realizowanym od 2007 r., którego inicjatorem był portal historia.org.pl oraz Muzeum Historii polski. Celem konkursu jest wyróżnienie autorów najciekawszych inicjatyw historycznych w trzech kategoriach: wydarzenia, wystawy oraz edukacji i multimediów.