Jarmark Bożonarodzeniowe we Wrocławiu 2018

Już po raz dziesiąty na wrocławskim Rynku odbędzie się Jarmark Bożonarodzeniowy 2018. Całość rozpocznie się 23 listopada i będzie dostępna dla zainteresowanych aż do 31 grudnia. Na odwiedzających będą czekać rozmaite atrakcje: scena muzyczna, oficjalne rozświetlenie choinki oraz tradycyjne grzane wino.

Jarmark co roku wprowadza świąteczny, ciepły klimat na długo przed samymi świętami. Wrocławianie chętnie przechodzą przez Rynek rozkoszując się zapachami pierników, wina i pieczonych kasztanów. Żywa szopka przypomina o genezie obchodów Święta Bożego Narodzenia, a liczne atrakcje dla dzieci pozwalają na spędzenie czasu z całą rodziną i wspólną zabawę.

Może szukasz wydarzeń i imprez dla dzieci?

Podczas jarmarku cały rynek zastawiony jest licznymi straganami z przeróżnymi produktami, zarówno regionalnymi, jak i z za granicy. Jest to okazja to zakupienia świątecznych prezentów dla bliskich, co często stwarza wiele kłopotów podczas przedświątecznego szaleństwa. Każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno do ubrania, jak i jedzenia czy picia. Tradycyjnie podawane będzie grzane wino oraz kakao, które ma za zadanie rozgrzewać nawet w najmroźniejsze wieczory.

Każdy, kto kocha świąteczny klimat powinien odwiedzić tegoroczny Jarmark Bożonarodzeniowy 2018.

Choinki – sztuczna czy świeża, świerk czy jodła – doroczny dylemat Polaków

Wśród naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu nie ma zgody jakie choinki wybrać na święta. Profesor Ireneusz Sosna z Katedry Ogrodnictwa UPWr jest absolutnym przeciwnikiem kupowania żywych choinek i nie przekonują go argumenty, że to z plantacji. – Nieważne skąd, ale barbarzyństwem jest upieranie się, że musi być żywe drzewko – mówi. – Po kilku, kilkunastu dniach suchy kikut to wszystko, co z niego zostanie, a opadającymi igłami wysłane są klatki schodowe i windy w blokach. Niestety nie ma też gwarancji, że drzewka kupowane w donicach przetrwają. Nieuczciwi producenci często sprzedają nieukorzenione rośliny, które muszą uschnąć jak te ścięte. I dlatego w moim domu choinka jest sztuczna – podkreśla prof. Sosna.

Przeciwnego zdania jest dendrolog dr Przemysław Bąbelewski z tej samej Katedry Ogrodnictwa na wrocławskim Uniwersytecie Przyrodniczym. – Przecież te świeże choinki pochodzą z plantacji, na których są specjalnie uprawiane! Sam jest zwolennikiem naszego rodzimego świerka pospolitego, ale przyznaje, że bardziej modne w ostatnich latach jodły, zwłaszcza kaukaska, mają pewne przewagi nad świerkiem: – Jodły dłużej zachowują świeżość, a ich igły zasychają, ale nie opadają. Dodatkowo pięknie pachną – jodła kalifornijska, ale i nasza jodła pospolita mają zapach cytrusów. Są jednak droższe, bo proces ich produkcji jest dłuższy.

Tym, którzy zdecydują się na zakup choinki w doniczce, żeby ją później posadzić, np. jak on – koło swojego bloku – podpowiada, jak sprawdzić czy sprzedawca nas nie oszukuje sprzedając choinkę nieukorzenioną: – Można spróbować wyciągnąć ją z doniczki i wybrać drzewko, które się nie rusza i nie daje łatwo wyjąć z donicy. To znaczy, że zostało przez producenta przygotowane odpowiednio wcześnie. Żeby go nie zmarnować należy tylko pamiętać o kilku zasadach. W domu nie powinno stać dłużej niż tydzień, z dala od kaloryfera czy innych źródeł ciepła. Jeśli ziemia nie będzie zamarznięta, da się łatwo kopać, można go po tych kilku dniach posadzić na zewnątrz. Jeśli jednak będzie trzeba czekać na koniec zimy, drzewko najlepiej przestawić do chłodnego pomieszczenia. Gdy trafia na balkon koniecznie pod spód podłóżmy styropian, a donicę warto owinąć jakimś starym kocem, w ten sposób nie dopuścimy do przemarznięcia korzeni.

W Katedrze Ogrodnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu spór między zwolennikami choinek sztucznych a zwolennikami choinek żywych rozstrzygnęła profesor Regina Dębicz, wybitna znawczyni roślin ozdobnych. Wspólnie ze studentami wybrała i udekorowała świąteczne drzewko, które króluje w holu tej katedry. To wierzba babilońska z odmiany pogiętych. Wygląda pięknie!